Mała wielka Ala 9
Wytłumaczyłam…
Niektórzy się dziwią,że przepraszam dzieci…
A Ja wiem jakie to ważne dla nich…
Ważne dla mnie…..
Z oddziału wyruszyliśmy o 7.20…
Z powrotem byliśmy o 11-stej…
Plan był taki,że młoda badanie będzie miała pod pełną narkozą (nie uleży 25 minut bez ruchu)
Trafiliśmy na wspaniałego anestezjologa
Tak Ją „nakręcał” rozmową,że nawet nie drgnęła i nie trzeba było usypiać…
Jestem mega dumna z mojej gwiazdy……
Wyniki dopiero jutro….
Przecież Ja kuźwa oszaleje!!!!!! czekając na nie!!!!!!…
Jak zwykle tel do Lidii jak kryzys to najlepiej go przegadać.
J-Liduś boje się
L-Czego?
J-Jak coś będzie nie tak?
L-A pitolisz..
J-Jak są glejaki?
L-Srejaki nie glejaki…
No i co? Poplułam ekran

Tak wygląda moja „rozmowa” z Lidią jak zaczynam „jojczyć” czyli ‚snuć scenariusze” niczym nie potwierdzone 
Uczę się też czekać, czekać spokojnie na rozwój wypadków, czekać z pozytywnym nastawieniem… bo te „kompulsywne myśli”, których natłok czuje w głowie jedynie wywołują paraliż ze strachu nic więcej dobrego nie wnoszą, a ja jestem potrzeba i SOBIE I DZIECIOM zdrowa 
Padam dzisiaj juz na twarz……
09.06.17r
Jest bardzo późno w nocy…
Piszę i jedyne co czuje to radość i ulgę…
Nie ma nowych zmian na mózgu… (nie pojawiły się glejaki-srejaki
)
BOŻE DZIĘKUJĘ….
EEG też bez zmian…
Szczęśliwa….mega szczęśliwa…….
Wyszłyśmy ze szpitala.
Kolejne badania w sierpniu w Warszawie.
To były ciężki trzy dni…
Psychicznie…..
Fizycznie…..
Emocjonalnie….
Naszła mnie taka refleksja…
Bardzo często narzekamy na różne rzeczy,tak naprawdę drobnostki…
Nie zdając sobie sprawę z tego jak wiele mamy…
Moja najstarsza wróciła ze szkoły z płaczem….
pytając Co to patologia i czy Ja faktycznie zbieram ciuchy z pod śmietnika…..
Bo koleżanki jej powiedziały ze jest biedna ubiera się w rzeczy spod śmietnika, a jej tata jest alkoholikiem i nie będą się z nią zadawać….
Zamurowało mnie…..
Nawet nie wiedziałam co powiedzieć…
Widzę,że znów będę musiała przejść się na „pogawędkę” z wychowawczynią….
Przerażające jest jakie teraz wartości maja 13-14 latki…
Ja osobiście nie wierzę w to co widzę i słyszę…
Przerażające jest myślenie dzisiejszej młodzieży….
Ich sposób bycia…
Słownictwo….
Styl bycia…..
Ich podejście do osób starszych…
Jednak moim skromnym zdaniem jest to
TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA RODZICÓW I OTOCZENIA…( wiem to z własnego doświadczenia-niestety)
Przecież Ci młodzi ludzie tak naprawdę pragną tylko miłości i akceptacji……,
10.06.17r-11.06.17r
To był fajny weekend…
Mam wspaniałe dzieci….
Dały mi pospać do 8.30

Obiecałam sobie,że będzie inny niż poprzedni-i był.
Byłyśmy na festynie i pikniku.
Dużo śmiechu i radości…
Szczęśliwa…..
Duuuumna….
Wspaniałe uczucie.
Po raz kolejny zauważyłam jak bardzo dzieci reagują na nasze zachowanie..
Jak bardzo patrzą jak my reagujemy na dane sytuacje…
O dziwo mniej się kłóciły,biły,przekrzykiwały…
Mi udało się uspokoić nerwy zanim wybuchłam

To był fajny czas….
Zrobię wszystko aby takich weekendów było coraz więcej…
A tak na koniec przytoczę wam moją jedna z moich „rozmów” z Lidią….
Pomyłka komiczna…. ???? i powiem Wam,ze fajnie,ze one są …podnoszą na duchu i sprawiają, że zaczynam rozumieć, ze pomyłki są rzeczą ludzka i przytrafiają się każdemu, nie jest to „koniec świata” 
W sumie dopiero pod koniec zorientowałam się,że Ja piszę o „panice” a ona o mojej młodej
Pisałyśmy przez messengera, i wiecie jak to bywa zanim przyjdzie odp. Pisze się już następna myśli….itd, itd…..
L-A jak się czujesz? jak tam pani „panika’ ? zwiała skubana jak zobaczyła,ze cię może centralnie w nos pocałować?
J-Powiedziała że ma mnie w dupie i sobie poszła
L-PAAAAAAAAADŁAM ![]()
J-Trzymać na siłę nie bede
L-Gdzie poszła?
J-Nie wiem-nie pytalam
L-żart? idz za nia…
J-Mam ja gonić?
L-A nie?
J-A po co?Mi dobrze bez niej. Ja tam paniki nie potrzebuje,Niech idzie w uj.
L-jejku ja o Twojej córce !!!!!!!!!!!!! tośmy se pogadały
![]()
J-Aaaaa OK 
Pozdrawiam
Wasza Ala 
CDN


