Wspóluzależnienie – choroba, zjawisko społeczne czy…

person Autor: Administrator comment Comment: 0 favorite Odsłon: 179

Specjalista:   Lidia Jaroch

Niemalże każdy alkoholik wyrządza wiele krzywd. Zarówno sobie, jak i osobom ze swojego najbliższego otoczenia. Głównie rodzinie. Alkoholicy z reguły „współpracują i osaczają” jedynie ludzi, którzy pomagają im w trwaniu w nałogu. Są nimi najczęściej żona/mąż, którzy zawsze dbają i wytłumaczą problemy współmałżonka. Nieraz matka/ojciec, którzy nadmiernie opiekują się dzieckiem/dziećmi i zawsze pomagają mu/im przetrwać, a jednoczesnie trwać w nałogu alkoholowym.

Najbliżsi osoby z chorobą alkoholową najczęściej nie podejmują z nim/nią rozmowy o problemie, żeby nie wywoływać agresji. Również i z tego powodu, aby nie doszło do eskalacji jego lub jej gwałtownych zachowań. Takich, które niezwykle ranią współuzależnionych. Działają oni w taki sposób, aby alkoholik czuł się pełnoprawnym ojcem/matką/dzieckiem czy po prostu członkiem rodziny. Aby nie czuł się „gorszy”.

Przez takie działanie najbliższych – współózależnionych – uzależniona od alkoholu osoba zyskuje pewność, że „nie ponosi odpowiedzialności za picie ”. Wszak wszystkie konsekwencje wynikające z uzależnienia są  załatwiane/ niwelowane bez jej jakiegokolwiek udziału. Nie ma więc powodu do zmian!!!!!!! Bo po co cokolwiek zmieniać? Przecież jest dobrze, jest spokojnie, jest bezproblemowo…..można na „luziku” pić dalej.

Bliscy - najcześciej rodzina - alkoholika jest przekonana, że osoba uzależniona nie radzi sobie ze samym sobą. Nie radzi z najprostszymi problemami. Jest tak nieporadny, że bez wsparcia zginie. A alkoholik tego typu zachowanie osób mu najbliższych niezwykle starannie, wręcz „z pietyzmem” wykorzystuje. W iście mistrzowski sposób potrafi manipulować uczuciami otaczających go ludzi. W tym najblizszych. Wprawiać ich w poczucie winy, wstydu, utrzymywać wszystkich w przekonaniu, że on bez nich sobie nie poradzi, że zostawienie go samemu sobie doprowadzi do najgorszego… jego śmierci. A w najlepszym wypadku głodowania i  bezdomności.

Trwanie przy alkoholiku współuzależnionych osób najczęściej spowodowane jest, poczuciem winy, współczuciem, przywiązaniem. Czy też zwyczajnym strachem przed tym co nastąpi jeśli nas przy nim/niej zabraknie. Współuzależniony/współuzależniona nie jest w stanie opuścić alkoholika i pozwolić mu ponosić konsekwencji jego nałogu. Bo wszak to on/ona ponosi za uzależnionego pełną odpowiedzialność. Dla osoby uzależnionej to absolutnie komfortowa sytuacja. Może nadużywać alkoholu bez jakichkolwiek konsekwencji. Kto inny układa jej życie.

Osoby współuzależnione niemalże zawsze chronią alkoholika przed tym, aby nie sięgnął swojego dna. I prawie nigdy nie mają świadomości, że mimo ich starań i tak stacza się on/ona po swojej równi pochyłej. A co gorsze pociąga za osobą najbliższych.

Najskuteczniejszym sposobem i pomocą będzie pozwolenie osobie uzależnionej ponosić konsekwencje za jej nałóg. Aby poczuła, że wszystko co uczyni nie będzie kamuflowane. Że za każdy czyn poniesie odpowiedzialność. Każdy wypity kieliszek alkoholu przyniesie dotkliwe konsekwencje - społeczne, zdrowotne czy prawne.

Osoby współuzależnione muszą uzyskać 100% pewność, że pozwolenie uzależnionemu sięgnięcia „dna”, da mu szansę się od niego skutecznie odbić. Bo to przecież  alkoholik kreuje swoje życie, a nie jego rodzina czy najbliżsi. To alkoholik musi dojść do sytuacji, w której od jego własnych decyzji będzie zależało całe dalsze życie. To alkoholik  musi dostrzec, że jest szansa, żeby „wyjść” z nałogu i zacząć wieść „normalne” życie.

Droga do osiągnięcia – takiej jak wyżej opisana – świadomości przez współuzależnione osoby jest niezwykle trudna. Wieczne „wyrzuty sumienia”, naciski ze strony rodziny, postronnych osób, czasem mediów (reklamy udowadniające, że picie piwa to żaden problem, tylko przyjemność), nie pozwalają im myśleć racjonalnie. Nie pozwalają podejmować decyzji dobrych dla nich samych, ale też dla alkoholika i dla całej rodziny. Tym bardziej, że alkoholicy to mistrz owie manipulowania emocjami. Ich zapewnienia i zaklinanie rzeczywistości powoduje, że często współuzależnieni odstępują od podjętych decyzji.

Wszyscy współuzależnieni powinni szukać pomocy wśród fachowców czy grup wsparcia. Nie tylko po to, aby ratować siebie i rodzinę. Ale żeby umieć pracować z alkoholikiem i oprzeć się skutecznie jego manipulacjom.

Jeżeli w tym opisie znalazłeś/znalazłaś siebie wiesz już co robić, zacznij jeszcze dzisiaj szukać pomocy dla siebie, dla dzieci, dla całej rodziny, również i dla osoby uzależnionej. Specjaliści Przystani na pewnom chętnie Ci w tym pomogą

Umów się na wizytę online

bannerMiddle2.jpg

Niedziela Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek Piątek Sobota Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień

Rejestrowanie nowego konta

Masz już konto?
Zaloguj się Lub Resetuj hasło